Kuchnia gazowa czy elektryczna?
Przed takim wyborem stajemy coraz częściej, gdy trzeba lub chcemy wymienić kuchenkę. Czy pozostać przy gazowej, czy może zamienić na elektryczną? Czy mieszkanie spełnia warunki techniczne, aby można było używać kuchenki elektrycznej? Przed podjęciem decyzji warto zastanowić się nie tylko nad kosztem eksploatacji tego urządzenia, ale także nad tym, które z funkcji proponowanych przez producentów będą nam naprawdę potrzebne, oraz... ile czasu zaoszczędzimy przy codziennym gotowaniu.
Oferta rynkowa jest niezwykle bogata. Do wyboru są kuchnie gazowe, gazowo elektryczne, elektryczne i te najnowocześniejsze - z blatami ceramicznymi. Wszystkie w różnych kształtach i kolorach - białe, brązowe, czarne oraz z czystej stali, tzw. inox. Różnią się także szerokością: 50x50 cm, 50x60 cm i 60x60 cm, ale mają tę samą wysokość 85 cm. Ich cena zależy oczywiście od wymagań klientów.
Najtańsze, tradycyjne kuchenki 4 palnikowe gazowe można już kupić od 500 zł. Cena rośnie wraz z wyborem oprzyrządowania piekarników i blatu emaliowanego, szklanego czy ceramicznego. Podobnie cenę „podbija" materiał obudowy kuchenki, np. inox. Najdroższe mogą kosztować nawet parę tysięcy złotych. Sklepy oferują kuchenki polskich producentów - Amiki, Wrozametu, Polaru. W niczym nie ustępują one zagranicznym zarówno pod względem wzornictwa, nowoczesności rozwiązań technicznych, jak też jakości i konkurują ze światowymi markami, takimi jak Ardo, Siemens, Candy, Bosch czy Zanussi.
Kuchnie gazowe – tańsze
Najpopularniejsze są kuchenki gazowe ze względu na niski koszt zakupu i użytkowania. Gaz wciąż jest w Polsce sporo tańszy od energii elektrycznej. W ofercie znajdują się też kuchenki kombinowane: płyta gazowa, a piekarnik elektryczny. Ten ostatni może mieć już funkcję termoobiegu (niemożliwą przy piekarniku gazowym) i dodatkowo opiekacz lub grill.
Kuchenki gazowo elektryczne występują również w kombinacji palników gazowych i elektrycznych, np.3 gazowe i 1 elektryczny.
Kuchnie elektryczne nowocześniejsze
Niezbędna jest domowa instalacja trójfazowa, na którą trzeba otrzymać zgodę właściciela budynku i zakładu energetycznego - na zwiększenie mocy. W mieszkaniach domów wielorodzinnych przydział mocy wynosi 23 kilowaty. Aby czteropalnikowa kuchenka elektryczna mogła funkcjonować, ów przydział musi wynosić 8-10 kilowatów.
Sklepy, supermarkety proponują 4 płytki grzejne wykonane z żeliwa, które szybko osiągają temperaturę 150- 550oC, wraz z często bogato wyposażonym piekarnikiem.
Coraz popularniejsze, a na pewno modne, są kuchenki z płytą ceramiczną. Mają wówczas całkowicie gładkie blaty, na których pola grzejne po włączeniu żarzą się na czerwono. Można na nich regulować nie tylko moc grzania, ale i wielkość pól grzejnych. W droższych modelach średnica pola grzewczego dostosowuje się do postawionego na nim garnka. Zaprogramowaną temperaturę, maksimum 630oC, kuchenki z płytą ceramiczną osiągają już w ciągu 620 sekund. Są też typy z funkcją niskich temperatur, przy 70oC można podgrzewać produkty. Oszczędzają więc nie tylko energię, ale i czas przygotowywania potraw. Ostatnim krzykiem mody są kuchenki ceramiczne ze sterowaniem sensorowym. Regulacja elementów grzejnych odbywa się jedynie przez dotyk.
Jak instalować?
Kuchnie elektryczne - tradycyjne i ceramiczne uchodzą za bezpieczniejsze w użytkowaniu, ale pobierają więcej energii, której cena nie jest niska. Trzeba też przy wymianie kuchenki z gazowej na elektryczną spełnić szereg warunków technicznych. W budowanych obecnie domach, nawet wielokondygnacyjnych, instalacje są przystosowane do montażu takich kuchenek. Gorzej z mieszkaniami w budynkach kilkunasto czy kilkudziesięciu letnich.
Najpierw należy więc uzyskać ocenę techniczną elektryka z odpowiednimi uprawnieniami. Może się bowiem okazać, że trzeba będzie doprowadzić do mieszkania stosowną instalację, co sprawi, że odstąpimy od zamiaru kupna takiej kuchenki, ponieważ koszty przedsięwzięcia są zbyt wysokie.
Może również pojawić się jeszcze jeden problem - dotyczący mieszkańców tych budynków, w których za gaz płaci się ryczałtem, w zależności od liczby lokatorów. Czy w przypadku rezygnacji z użytkowania kuchni gazowej i zainstalowania elektrycznej w czynszu nie będzie już pozycji „opłata za gaz"? Logicznie myśląc, odpowiedź jest oczywista - nie można płacić za coś, co nie istnieje. W jednej z warszawskich spółdzielni odpowiedziano - chyba nie, ale musimy się skonsultować.
UWAGA!
Podłączenie kuchenki gazowej lub elektrycznej mogą wykonać jedynie specjaliści z odpowiednimi uprawnieniami.
| « poprzednia |
|---|




